Polska w Full HD

Przyznam się – padłem pod natłokiem medialnego szumu. Tak jak reszta rodaków, zapragnąłem nowej definicji obrazu i dźwięku. W końcu zwykły odtwarzacz DVD (choćby i nagrywarkę z divx miał) powoli staje się obciachem. Przynajmniej tak twierdzą wszędobylskie reklamy oraz spece od promocji…

Nadmuchany marketing swoją drogą, ale przyznam, że lubię wysoką jakość. Dlatego zacząłem rozglądać się za sprzętem, który pozwoliłby na odtwarzanie filmów w wysokiej rozdzielczości. Jako że telewizor LCD już posiadam (matryca 720p), zbadałem jak sprawa ma się z HD DVD oraz magicznym Blu-Ray.

Na świecie sytuacja wydaje się klarowna – wygrał standard lansowany przez Sony. Nic tutaj nie pomoże fakt, że przemysł porno (ze względu na koszty) wspiera młodszego brata DVD. Niebieskie dyski Blu-Ray oferują zdecydowanie lepsze parametry techniczne, nośnik wydaje się bardziej przyszłościowym rozwiązaniem. Swoją uwagę skupiłem na sprzęcie, dzięki któremu, można by zbudować kino domowe w HD opartym właśnie o ten standard.

Jeśli marzy nam się prawdziwe, pełne 1080p, musimy liczyć się z niebagatelnymi kosztami. Tak wysoka rozdzielczość wymaga dużej przekątnej – do małego pomieszczenia rozsądnym minimum będzie ekran 32 calowy lub większy. Koszt takiego telewizora to ok. 4-5 tyś. złotych. Cena odtwarzacza to jakieś dwa tysiące, są i tańsze, ale ciężko powiedzieć jak będą się sprawowały. W sumie to już kupa kasy, a brakuje przecież zestawu głośników, które miałyby dopełnić doskonały obraz równie genialnym dźwiękiem. Na taki wydatek mogą sobie pozwolić naprawdę zamożni ludzie lub całkowici maniacy. Ok, teraz sprawa najważniejsza – jakie korzyści uzyskamy z racji takiego zakupu? Właściwie żadne! Oprócz, oczywiście, możliwości chwalenia się wszem i wobec jaki to wspaniały sprzęt posiadamy.

Najpierw jakość. Owszem, jest zabójcza, szczególnie jeśli ogląda się sprytnie spreparowane materiały pochodzące od producentów. Natomiast w normalnym użytku Full HD nie dostarcza aż tak niesamowitych wrażeń. Obraz jest ostry jak brzytwa a dźwięk przeszywa klarownością – jednak spodziewałem się czegoś więcej. Miałem okazję oglądać kilka prezentacji zestawu Blu-Ray + LCD w pełnym HD i nie musiałem zbierać szczęki z podłogi. Ta opinia wystawiona jest pochopnie, ale po prostu nie widać takiego skoku jakości jak w przypadku VHS oraz DVD.

Najważniejsze są jednak możliwości efektywnego wykorzystania naszego wyśnionego HD. A te w polskich warunkach są praktycznie zerowe. Wypożyczalnie będą zwlekać z wprowadzeniem nowego standardu, aż do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia bitwy między konkurującymi formatami. Biblioteka obecnie dostępnych w sklepach produkcji jest wąska a ceny nadal utrzymują wysoki poziom. Wszystkim fanom szarej strefy radzę szybko zapomnieć o kopiowaniu – nagrywarki są bardzo drogie a koszt pojedynczej czystej płyty to ok. 50zł (nie wspominając już o zabezpieczeniach itd.).

Pozostaje telewizja, czyli szumnie reklamowane N oraz Cyfra+ HD. Obie platformy oferują High Definition w bardzo skąpych ilościach. Raptem kilka kanałów (m.in. nSport oraz Discovery) w przypadku marki stworzonej przez Grupę ITI. Żeby było śmieszniej – filmy możliwe do wypożyczenia w ramach usługi VOD w większości nie są w rozdzielczości HD! Po co więc nowy ekran oraz horrendalnie wysokie rachunki za telewizję lub kablówkę, jeśli nie mamy z tego żadnej pożywki dla oczu?

Pewne jest jedno – warto mieć telewizor LCD. Takie urządzenie ma szereg zalet i w dodatku nie kosztuje już tak dużo (mam na myśli rozdzielczość 720p). Wysoki kontrast, panoramiczny obraz oraz jasność sprawiają, że nawet „przestarzałe” DVD wygląda znakomicie na takim ekranie, nie wspominając o grach nowej generacji. Naziemną telewizję również można oglądać. Radziłbym jednak wstrzymać się z zakupem, przynajmniej do nowego roku. Ptaszki śpiewają, że szykuje się spora obniżka cen. Co natomiast z napalonymi na mityczne Full HD? Jeśli macie pieniądze to kupujcie – przyda się za jakieś trzy lata.

Przyłącz się do konwersacji

7 komentarzy

  1. ‘N’ nie jest wcale takie złe ale Polsce jeszcze dużooo brakuje w kwestii HD 🙂

  2. W ostatnim akapicie wspomniałem o tym. Gry z Xbox’a 360 są w rozdzielczości 720p a jeśli chodzi o tryb 1080p to nie wszystkie tytuły z PS3 go ogsługują. Dlatego skupiłem się głownie na filmach 😛

  3. Coś Ci te ptaszki spiewają słabo, skąd pewność, że po nowym roku ceny spadną w znaczącym stopniu ??

  4. Nie zgadzam sie z opinią na temat skoku jakości, bo różnica przy dobrym nagraniu HD jest naprawdę duża w porównaniu z nagraniem DVD. Uważam jednak. ze przyszłość HD nie leży w nosnikach optycznych lecz w nosnikach holograficznych, bo nawet 50 GB na Blu-Ray DL nie bedzie wystarczyc na materialy HD przyszlych rozdzielczosci – a w koncu ile warstw mozna dodawac do nosnikow podnoszac ich cene i obnizajac predkosc nagrywania (o trwalosci nosnikow nie wspomne).

    Pozdrawiam

  5. Rzecz gustu jeśli chodzi o jakość. Natomiast jeśli ktoś chciałby nastawiać się na holo… to powinien odłożyć modernizację sprzętu na conajmniej kilka- może kilkanaście lat 😛

Dodaj komentarz

Leave a Reply