Ja i blog

Blogowanie czas zacząć. Wypadałoby wystartować odpowiednim tekstem. Wyjaśniającym, dlaczego upadłem tak nisko i wpadłem na ten olśniewający pomysł. Nie będę się tłumaczył a rozpiszę się wpierw na temat blogów ogólnie. Większość przeciętnych Polaków ma wyrobioną opinię na temat internetowych dzienników.

Nic dziwnego. Szczególnie, jeśli pod uwagę weźmie się inwazję małolatów o marzeniach dziennikarskich. Darmowe serwisy hostingowe pozwoliły tysiącom wygłodniałych trzynastolatek przelewać swoje „myśli” do sieci. Większość tych internetowych potworków żywot miała krótki i burzliwy, kumulacja idiotyzmu doprowadziła nawet do powstania jakiegoś zabawnego zespołu o nazwie zbliżonej do zjawiska. Nic więc dziwnego w odczuciach pojawiających się na dźwięk słowa „blog”.

Teraz internetowe dzienniki przeżywają renesans. A to dzięki nowemu podejściu do tematu. Okazuje się, że blogowy interfejs i prostota w komunikacji są doskonałą podstawą dla serwisu informacyjnego. Kategorie, archiwum, komentarze, RSS… Podstawowe elementy w genialny sposób ułatwiające przeglądanie. Dodatkowym atutem jest prostota w obsłudze i niskie koszty eksploatacji. Wystarczy jeden lub kilku zapaleńców a reszta potoczy się sama – w ten sposób uzyskujemy kolejny blog tematyczny, może nawet trwały i ciekawy.

Ja niejako dołączam do tej rewolucji. Wszyscy, którzy mnie znają doskonale wiedzą, że w lwiej części strona ta zostanie poświęcona elektronicznej rozrywce. Nie odrzucam jednak blogowych korzeni. Nie zrezygnuję z subiektywnego, własnego spojrzenia i przemyśleń na temat otaczającego mnie świata i zdarzeń w nim zachodzących. Chciałbym, aby ta strona była w przyszłości wzorcem ciekawego i „prawdziwego” bloga.

Paradoksalnie, choć jest to mój pierwszy wpis, na stronie znajdują się również inne teksty. Są to artykuły, które pisałem do szuflady lub publikowałem na różnych stronach. Możecie w przyszłości spodziewać się więcej tego typu materiałów. Stawiam na pełnotłuste, wciągające felietony, zapowiedzi i recenzje – mam nadzieje, że kogoś one zainteresują. Tymczasem zapraszam Was do aktywnego komentowania.

Przyłącz się do konwersacji

6 komentarzy

  1. Otóż to! Blogi rzeczywiście zaczynają się zmieniać. Sam, gdy jeszcze jakiś rok temu słyszałem słowo blog na myśl przychodziły tylko te prowadzone przez jakieś dzieci neostrady. Tymczasem dziś można znaleźć już sporo wartościowych blogów, prowadzonych niejednokrotnie przez ekspertów w danych dziedzinach. To cieszy i sprawia, że na nowo zaczynam wierzyć, że istnieje też jakiś postęp i rozwój 😉 Może ludzkość jeszcze da się uratować od totalnej głupoty 🙂 Doszło nawet do tego, że sam od niedawna prowadzę bloga. Coś, w co bym jeszcze, nie tak dawno, na pewno nie uwierzył 🙂
    Powodzenia życzę!

  2. Też uważam, że blogi to durna rzecz 😉 Nie lubię za bardzo się uzewnętrzniać, nie obnoszę się z prywatą, dlatego nie prowadzę żadnego 😛 Jednak kto nie czerpie przyjemności z wkradania się w czyjeś myśli, śledzenia wydarzeń i z rozwijającej się akcji jak np. w felietonie, grze, filmie czy książce. Uwielbiamy utożsamiać się z bohaterem, czuć energetyzujące wzloty, trudniej – upadki. W pewnej chwili zdając sobie sprawę, że ten tekst, dany artykuł czy historia dotyczy nas samych. Więc niejako z pokusą i ciekawością penetruję okiem to co przeżywają inni, w dodatku jeśli to robią w tak czytelny i jasny sposób jak Ty. To miejsce jest zupełnie inną bajką, pełną inteligentnych, dojrzałych informacji, przyjemnie i lekko się czyta. Gratuluję pomysłu, pasji i wytrwałości, oby ta iskra nigdy nie zgasła :]

    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Leave a Reply