Half-Life2: Mody (cz. 2)

Według statystyk GameSpy’a obecnie w pierwszego Half-Life’a gra 60349 osób. Przeszło sześcioletni dziadek jest tym samym najpopularniejszym tytułem do zabawy on-line, pozostawiając daleko w tyle hity taki jak Battlefield 2 czy UT2k4. Niesamowite, jednak sprawie tajemniczości dodaje fakt, że w oryginalny zaimplementowany w Half’ie tryb multi bawi się tylko niespełna 1% graczy. Co więc stało się z pozostałymi procentami? Czy Valve zamieszane jest w rządowy spisek powiązany z porwanymi przez UFO krowami?…

Nie będę Was dłużej trzymał w napięciu i uchylę rąbka tajemnicy. Counter-Strike – właśnie ten amatorski, początkowo niezbyt obiecujący mod, zadecydował o sieciowym sukcesie Half-Life’a. Koniec ze statystyką. W drugiej części artykułu poświęconego modyfikacjom dla HL2, przedstawię pozycje przeznaczone właśnie do gry multi. Uprzedzam lojalnie, rewolucji na miarę wspomnianego CS’a czy DoD’a nie ma, i na razie się nie zanosi (zresztą Valve już dawno te tytuły samo wydało w wersji Source). Nie mogłem zawieść mojej wiernej rzeszy fanów, pokornie torturowałem się, więc masą bugów oraz strasznym pingiem. Mimo tych wszystkich niedogodności, muszę przyznać, że warto było. Na koniec tego już i tak znacznie wydłużonego wstępu dodam, że zupełnie jak w poprzednim przypadku nie będę rozwodził się nad produkcjami wprowadzającymi większe lub mniejsze zmiany do oryginalnej rozgrywki. Podmienione modele na Zombie w CS:S czy inne właściwości broni w DeathMatchu to zdecydowanie zbyt stary odgrzewany kotlet.

SourceForts

Początkowo, gdy ujrzałem screeny z Fortów pomyślałem, że jest to najwyżej zaawansowana alfa. Dopiero po wnikliwym wybadaniu sytuacji okazało się, że jest to już skończona produkcja. Jednak mała waga (niecałe 13mb) zachęciła mnie do ściągnięcie tego modu. Rozgrywka w SourceForts prezentuje się naprawdę oryginalnie. Otóż mamy tutaj zwykły drużynowy Capture The Flag. Z jedną tylko różnicą, przed każdą rundą gracze otrzymują kilka minut na zbudowanie własnej bazy! Każdy zespół ma określoną ilość czerwonych lub niebieskich klocków, z których bez żadnych ograniczeń może budować na swojej połowie mapy. Obsługa na początku wydaje się trochę utrudniona, ponieważ wszystko musimy układać Gravity-Gun’em jednak po krótkim treningu możemy bezproblemowo się bawić. Wszystko to razem sprawia, że powstają naprawdę zmyślne i niesamowite konstrukcje: mostki, bunkry, ściany… Dosłownie wszystko. Jest to jeden z najoryginalniejszych i grywalnych pomysłów zastosowanych do gry multiplayer. Niestety, autorzy spartaczyli wszystko bardzo kiepskim wykonaniem. Jeśli chcecie pobawić się w Boba Budowniczego musicie pogodzić się chociażby z tajemniczymi zgonami zaraz po respawnie, które zdarzają się bardzo często. Ciekawsze jest jednak zjawisko kradnięcia flagi. Podczas czasu przeznaczonego na budowanie można spokojnie przeskoczyć przez rozdzielający place budowy mur i zabrać skarb drużyny przeciwnej. Efekt taki, że po rozpoczęciu rozgrywki obie flagi są w jednej bazie i gracze nabijają sobie spokojnie punkty… Nie musze chyba pisać jak to wpływa na grywalność. Mimo dość szybkiego łącza (640kbs) naprawdę ciężko było mi znaleźć serwer z pingiem poniżej 120ms, co wydaje mi się faktem grzebiącym SourceForts.

5/10
http://www.sourcefortsmod.com/

Capture The Flag

Ten mod jest zupełną przeciwnością opisywanego wcześniej tytułu. Ba, zdziwiłem się aż, gdy zobaczyłem bardzo dopracowane i ładne screeny! Stwierdziłem, że tutaj nie może być źle i ściągnąłem betę wersji 1.5. Całe szczęście nie zawiodłem się. Ale po kolei, bo na razie tylko bełkocze bez sensu i konkretów. Pierwszą rzeczą, która rzuca się w oczy są świetnie przygotowane mapy. Bardzo dobra geometria, doskonałe tekstury i co ważniejsze – świetny desing. Nie uświadczymy tutaj zbędnego efekciarstwa ani pośpiesznego uproszczenia. Przeszkadza jedynie zbędne zaciemnienie niektórych miejsc na mapie. Sądzę, że osoba nieobeznana w temacie stwierdziłaby, że wszystko zostało wykonane przez profesjonalnych developerów. Wrażenie to umacnia specjalnie przygotowany HUD, dodatkowe dźwięki, power-upy, i mnóstwo innych sumiennie wykonanych elementów. Podczas długiego testowania ani razu nie uświadczyłem również dosłownie żadnego bug’a, chociażby malutkiego. Z natury jestem bardzo czepialski i denerwuje mnie to, że nie mogę CTG obsmarować za niedoróbki. Dodatkowym argumentem świadczącym na korzyść tego moda jest naprawdę duża ilość serwerów, nie ma jeszcze olbrzymiej ilości graczy, ale ja spokojnie grałem przy pingu najczęściej w okolicach 50ms z pełnym kompletem graczy. Autorzy nie silą się na oryginalność, przecież dają nam standardowy tryb gry znany już z Quake’a, jednak wszystko jest wykonane niemalże doskonale. Otrzymujmy olbrzymią ilość piekielnie dobrej grywalności. Zdecydowanie jest to najlepsza obecnie dostępna modyfikacja multi dla Half’a.

8/10
http://www.hl2ctf.com/

Plan of Attack

Zachęcony świetną grywalnością Capture The Flag, postanowiłem ściągnąć Plan of Attack, również betę, jednak oznaczoną tajemniczym numerem 3. Modyfikacja ta wsławiła się już dużo wcześniej w światku fanów Half-Life’a2. Autorzy obiecywali dużo: realizm, grafikę i doskonały teamplay. Najpierw opiszę jak w praniu wypada teamplay. Cała mechanika gry polega na zdobyciu wszystkich trzech punktów na mapie. Jednak twórcy stwierdzili, że to jeszcze jest zbyt mało skomplikowane. Dlatego rozgrywkę podzielili na rundy, w których na zmianę jedna drużyna atakuje a druga broni. Dodatkowo przed każdą rundą jeden losowy członek każdego teamu wybiera plan działania. Przekombinowane? Zdecydowanie tak, jednak sprawdza się zadziwiająco dobrze. Dzięki wspomnianym planom działania pojawiającym się na mapie w formie strzałek, cała drużyna działa wspólnie, jest to naturalne i niewymuszone. Na tym jednak pozytywy związane z Plan of Attack się kończą. Mapy mimo dużej ilości poligonów wyglądają jak wyciągnięte z innej epoki. Dzieje się tak, ponieważ występuje zerowa interakcja z otoczeniem. Nie można przewrócić fotela czy nawet rozwalić monitora, zupełnie jak dziesięć lat temu. Modele i tekstury też nie zachwycają, ostatnią kroplą goryczy są beznadziejne drzewa wyglądające jak wypalone badyle. W kwestii realizmu też autorzy się nie popisali. Movement jest inspirowany CS’em – swoiste połączenie arcade z realizmem, dobrze wykonane. Problem gameplay’a tego moda leży w uzbrojeniu. Po prostu nie czuje się broni, zupełnie jakbym szalał po podwórku z plastikowym pistoletem a nie Kałaszem. Sprawia to, że strzela się „na ślepo”, nigdy nie miałem pewności czy uda mi się ukatrupić przeciwnika, mimo widocznej przewagi. Żałuję, że ściągałem tego moda, być może do wypuszczenia wersji ostatecznej autorzy poprawią niektóre elementy. Jednak całkowity brak interakcji już dziś zasługuje na całkowite potępienie, co surowo ocenie.

6/10
http://www.planofattackgame.com/

Garry’s Mod

Wszyscy, którzy czytali poprzednią część artykułu spytają zapewne, co tu ponownie robi recenzowany już Garry’s Mod. Otóż jak już wspominałem wcześniej modyfikacja ma tryb multiplayer. Jest on na tyle ciekawy i interesujący, że postanowiłem poświęcić kolejny akapit. Mechanikę gry opisałem już przy okazji singleplayer’a, w trybie wieloosobowym nic się znacząco nie zmienia. Spytacie się wiec, po co to jeszcze raz wałkuję? Okazuje się, że mod ten ma niesamowity klimat, jakiego nigdzie indziej nie znajdziecie. Można powiedzieć, że jest to swoiste powrócenie do lat dzieciństwa i wspólnych zabaw w piaskownicy. Możemy budować razem babki z piasku, rywalizować, kto zrobi lepszą samodzielnie czy na koniec porzucać się kamieniami. Wspólna zabawa oznacza oczywiście bardzo duża grywalność, sprawia to, że często po godzinach testowania innych modów, uruchamiałem na koniec GM żeby, chociaż przez 20 minut z kimś „pokonstruować”. Musze jednak trochę ponarzekać. Widocznie szwankuje jeszcze multiplayerowa część tego moda, dość uciążliwy jest brak zaawansowanej administracji hostowanym serwerem. Niestety, jeśli chcesz ustawić wszystko po swojemu, musisz nauczyć się sporej ilości komend. Kolejną uciążliwością jest kiepska wydajność w sieci, ping zazwyczaj jest wysoki a po dużym zaśmieceniu mapy przez resztę graczy ilość klatek widocznie spada. Tak wiec ocena końcowa trybu multi będzie o oczko niższa niż w wypadku zabawy jednoosobowej.

7/10
http://www.garry.tv/garrysmod/

Nadszedł czas na końcową refleksje. Niestety mimo jak największych chęci nie doszukałem się jeszcze żadnej modyfikacji jedno- jak i wieloosobowej, która by w widoczny sposób zwiększyła sprzedaż Half-Life’a 2. Co prawda już teraz gra w mody zajmuje mi sporo czasu jednak nie może jeszcze konkurować z CS:S i HL2DM. Optymizmem napawa ilość tytułów, które ciągle pozostają w produkcji, czyli wg statystyki modDB – 997 pozycji! Mogę spokojnie, więc zapewnić, że do premiery trzeciej części Half’a fani będą mogli grać w amatorskie modyfikacje.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz